Moxoterapia to praca ciepłem tlącej się moksy. Tu nie ma miejsca na pośpiech: liczy się precyzja i delikatność. Kurs OKYU, czyli japońska moxoterapia to 8-godzinne szkolenie od podstaw w Warszawie, które prowadzi Dominika Szczechowicz. Poniżej piszemy, czym podejście japońskie różni się od chińskiego, czego uczy kurs i jak nie narobić sobie kłopotów z ogniem w gabinecie.


Czym jest moxoterapia
Moxoterapia (spotkasz też zapis „moksoterapia”) polega na spalaniu na wybranych miejscach ciała małych porcji moksy, czyli przygotowanego suszu z bylicy. Bodźcem jest ciepło: wyraźne, ale w dobrze prowadzonym zabiegu cały czas pod kontrolą terapeuty. Metoda pochodzi z Dalekiego Wschodu i przez stulecia rozwijała się inaczej w Chinach, a inaczej w Japonii. „Okyu” to japońska nazwa tej praktyki, stąd nazwa kursu.
Kosmetologowi, masażyście czy terapeucie manualnemu moxa daje coś, czego nie dadzą same dłonie: pracę ciepłem i punktami. Ale to nie jest dodatek, który wprowadza się „na wyczucie”. Ogień przy skórze klienta wymaga techniki, przygotowanego stanowiska i porządnego wywiadu. Dlatego tę metodę naprawdę lepiej poznać od podstaw, pod okiem prowadzącej.
Czym japońska moxa różni się od chińskiej
Według opisu kursu japońska moksoterapia jest subtelniejsza i precyzyjniejsza od chińskiej i stawia na delikatną stymulację. W praktyce widać to po pierwsze w wielkości porcji. Na kursie formujesz maleńkie stożki, wielkości ziarenka ryżu albo jeszcze mniejsze. Po drugie w materiale: używa się wysokiej jakości, silnie oczyszczonej, tak zwanej „złotej” moksy o bardzo drobnej strukturze. Po trzecie w tym, jak szuka się punktów: dotykiem, a nie tylko według atlasu.
Strona kursu opisuje cel japońskiego podejścia jako wzmocnienie organizmu i pobudzanie odporności. To założenie tej tradycji, a nie obietnica, którą możesz złożyć klientowi. Moxoterapia nie leczy chorób i nie zastępuje opieki lekarskiej. Klientowi uczciwie mówisz, czego doświadczy: ciepła, skupienia na ciele i spokojnego rytmu zabiegu.
Kurs OKYU w skrócie
- forma: szkolenie stacjonarne, teoria i praktyka,
- czas trwania: jeden dzień, 8 godzin,
- poziom: od podstaw, bez wymagań wstępnych,
- prowadząca: Dominika Szczechowicz,
- miejsce: Warszawa,
- grupa: liczba miejsc ograniczona, kameralne grupy,
- w cenie: udział w pełnym programie, materiał edukacyjny i zestaw startowy do japońskiej moksoterapii,
- na zakończenie: potwierdzenie ukończenia szkolenia.
Dominika Szczechowicz jest absolwentką tokijskiej Yamano College of Aesthetics. Japońskich technik uczyła się u źródła, pracowała w gabinetach w Tokio, a dziś prowadzi własną praktykę w Warszawie. W Akademii SPA szkoli też między innymi z Kassaji, BODY KASSAJI®, AsaYake® i Japońskiej Pielęgnacji Skóry.
Czego nauczysz się na kursie
Zakres jest jasno określony: masz umieć przeprowadzić sesję od przygotowania moksy do jej bezpiecznego zgaszenia.
Formowanie stożków. Uczysz się robić maleńkie stożki i umieszczać je we właściwych miejscach. Brzmi prosto, ale od wielkości i zwartości stożka zależy, jak długo się tli i jak mocne ciepło poczuje klient. Na początku żaden stożek nie wychodzi taki sam jak poprzedni. Tu pomaga tylko powtarzanie.
Szukanie punktów dotykiem. Atlas jest punktem wyjścia, ale w podejściu japońskim aktywne punkty odnajduje się palpacyjnie. Taki uważny dotyk przyda Ci się potem w każdym zabiegu manualnym.
Zapalanie i gaszenie. Wiesz, kiedy zakończyć spalanie stożka, jak go zdjąć i jak ustawić stanowisko, żeby ogień był cały czas pod kontrolą.
Prosty zabieg, także na sobie. Po kursie potrafisz samodzielnie przeprowadzić prosty zabieg, również na sobie. Zestaw startowy z kursu pozwala ćwiczyć w domu.
Dla kogo jest ten kurs
Dla kosmetologów, fizjoterapeutów, masażystów i terapeutów manualnych oraz dla osób, które chcą poszerzyć ofertę gabinetu. To poziom od podstaw, więc nie musisz wcześniej pracować z moksą ani znać mapy punktów.
Szczególnie dobrze pasuje osobom, które już robią japońskie zabiegi na twarz i ciało i chcą dołożyć do tego pracę ciepłem. Pamiętaj tylko, że potwierdzenie ukończenia szkolenia nie daje uprawnień medycznych i nie zastępuje kwalifikacji zawodowych. Pracujesz w granicach swojego zawodu i swojej wiedzy.
Jak może wyglądać zabieg w gabinecie
Kiedy opanujesz podstawy, zabieg układa się w powtarzalny schemat:
- rozmowa i wywiad: samopoczucie, choroby, przyjmowane leki, wcześniejsze doświadczenia z ciepłem,
- wygodne ułożenie klienta i gotowe stanowisko, zanim zapalisz pierwszy stożek,
- odnalezienie aktywnych punktów dotykiem,
- ustawienie stożków, zapalenie i stała kontrola ciepła,
- zdjęcie stożków we właściwym momencie i obserwacja skóry,
- krótka rozmowa po zabiegu i notatka w karcie.
Karta zabiegów to drobiazg, który bardzo pomaga. Przy kolejnej wizycie wiesz, gdzie ciepło było przyjemne, a gdzie za mocne. Czas trwania i liczbę punktów dobierasz do klienta i do tego, czego nauczysz się na kursie.
Ogień w gabinecie: zasady bezpieczeństwa
Moxa to żar przy skórze. Bezpieczeństwo jest tu częścią zabiegu, nie dodatkiem. Od pierwszego dnia:
- stanowisko z dala od tkanin i papieru, niepalna podkładka i naczynie do gaszenia pod ręką,
- wywietrzony gabinet, bo tląca się moxa daje dym i intensywny zapach,
- nigdy nie zostawiaj tlącej się moksy bez nadzoru, nawet na chwilę,
- przed zabiegiem uprzedź klienta, że ciepło narasta, i umówcie się na prosty sygnał „za gorąco”,
- patrz na skórę i reakcje klienta cały czas i reaguj od razu,
- po zabiegu sprawdź, czy wszystkie resztki moksy są całkowicie zgaszone.
Zanim zaprosisz pierwszego klienta, zrób cały zabieg kilka razy na sobie, od formowania stożków po gaszenie. Kiedy poczujesz na własnej skórze, jak szybko rośnie temperatura małego stożka, dużo łatwiej trafisz w moment, w którym trzeba go zdjąć.
Przeciwwskazania i rozmowa z klientem
Przed każdym zabiegiem zrób wywiad i zapisz najważniejsze informacje. Ostrożności, a często odroczenia zabiegu, wymagają zwłaszcza:
- ciąża,
- zaburzenia czucia, np. przy cukrzycy, bo klient może nie poczuć nadmiernego ciepła,
- uszkodzona, podrażniona lub zmieniona chorobowo skóra w miejscu zabiegu,
- gorączka i ostre infekcje,
- astma lub nadwrażliwość na dym,
- choroby przewlekłe, nowotwory i zaburzenia krzepnięcia: tu zabieg jest możliwy tylko po konsultacji z lekarzem.
Klienta, który przychodzi z dolegliwością zdrowotną, odeślij do lekarza. W gabinecie kosmetycznym czy gabinecie masażu moxoterapia jest zabiegiem dla dobrego samopoczucia, nie terapią chorób. Szczegółowe pytania o przeciwwskazania omów z prowadzącą w trakcie szkolenia.
Jak się zapisać
Miejsce rezerwujesz na stronie kursu OKYU: online albo przez formularz, z płatnością przelewem lub w ratach MediPay. Kiedy przygotowywaliśmy ten tekst, na stronie kursu nie było zaplanowanych terminów. Zajrzyj więc do terminarza, a jeśli chcesz trafić na najbliższą edycję, napisz do Akademii SPA.
FAQ
Czy do kursu OKYU potrzebne jest doświadczenie?
Nie. Kurs jest od podstaw, bez wymagań wstępnych. Nie musisz wcześniej pracować z moksą ani znać punktów.
Ile trwa kurs i co jest w cenie?
Jeden dzień, 8 godzin. W cenie jest materiał edukacyjny i zestaw startowy do japońskiej moksoterapii. Aktualną cenę i terminy znajdziesz na stronie kursu.
Kto prowadzi kurs i gdzie się odbywa?
Dominika Szczechowicz, absolwentka Yamano College of Aesthetics w Tokio. Kurs odbywa się w Warszawie.
Czy po kursie jest certyfikat?
Dostajesz potwierdzenie ukończenia szkolenia. Nie daje ono uprawnień medycznych.
Czy moxoterapia leczy choroby?
Nie. To zabieg dla dobrego samopoczucia, nie leczenie. Klienta z dolegliwościami kieruj do lekarza, a przy chorobach przewlekłych pracuj dopiero po konsultacji lekarskiej.
Czy moxę można stosować na sobie?
Tak. Kurs uczy prostego zabiegu także na sobie, a zestaw startowy pozwala ćwiczyć po szkoleniu.